fbpx

Kryminał inaczej. Kryminał retro zamiast romansu

Kryminał retro zdobył uznanie wśród miłośników literatury z tajemnicą i śledztwem w tle. Przyjrzyjmy się bliżej, które polskie kryminały warto przeczytać. Szukasz sposobów na nudę? Kryminały na pewno wspomogą Twoje emocje.

Najlepsze kryminały na naszych półkach

Kryminał to gatunek literacki, który przebojem wdarł się do polskich księgarń, a potem na półki z książkami w naszych prywatnych domach. Powieść obyczajowa i romans, czyli jedne z najczęściej wybieranych gatunków, odsunęły się w cień, by dać miejsce nowemu. Dość powiedzieć o Remigiuszu Mrozie i jego licznych utworach, o Charlotte Link, niemieckiej bestsellerowej pisarce czy o twórcach wyższych lotów, np. Zygmuncie Miłoszewskim, Marku Krajewskim. Oni tworzą kryminał, można powiedzieć, tradycyjny, który przypada do gustu większości czytelników.

Niestety, części kryminałów brakuje dobrze poprowadzonej akcji, a początkowy rewelacyjny pomysł szybko się spala. My jednak nie o tych słabych, a o tych dobrych sobie powiemy.

Czym zachwyca kryminał retro?

Jesteśmy zafascynowani historią. Kto wie, może będzie to jedna z cech charakterystycznych naszej epoki, którą dziś nazywamy nowoczesnością (a za kilkadziesiąt lat nasze wnuki nadadzą jej nową nazwę). Historię poznajemy w filmach (niekoniecznie historycznych), sięgamy po książki i podręczniki, które pozwalają nam ją wyjaśnić. Szukamy prawdy. A jeśli do tego dochodzi możliwość prowadzenia śledztwa razem z bohaterami książek, to niesamowita rozrywka gwarantowana!

Jedną z form, która skradła serca czytelników, jest kryminał retro, czyli historia osadzona w mieście sprzed lat (najlepiej dwudziestoleciu międzywojennym; dokładnej daty, kiedy ma się rozgrywać akcja kryminału retro, nie określono naukowo, dlatego granica jest bardzo cienka. Mogą to być w zasadzie teksty z początku XX wieku albo takie napisane po II wojnie). W utworze pojawia się trudna do rozwiązania zagadka. Co ciekawe, niekoniecznie morderstwo. Chociaż zabójstwa to nadal najbardziej ulubiony temat pisarzy kryminałów, powieści retro dają szersze pole wyboru.

Czym zachwycają najlepsze kryminały retro? Osadzeniem w dawnych czasach, wyborem trudnych momentów historii i naszkicowaniem doskonałego tła, które wpływa na odbiór akcji. Dzięki temu, że historia rozgrywa się w czasach nam nieznanych, istnieje szansa na podejmowanie tematów, które w innym czasie nie mogłyby zostać podjęte. Śledztwo w pałacu (jak u Katarzyny Kwiatkowskiej), snucie się ulicami przedwojennej łapówkarskiej Warszawy (jak u Roberta Mateckiego), uroczyste obchody patriotycznego święta w Lublinie (jak u Marcina Wrońskiego). Zachwycający jest także język, który pozwala zapoznać się z faktyczną mową, jaką posługiwali się nasi dziadkowie i pradziadkowie.

Polskie kryminały retro – które warto przeczytać?

  1. Na pierwszym miejscu w moim zestawieniu plasuje się Katarzyna Kowalska ze swoim pomysłem na kryminał retro. Pierwszym tytułem z cyklu „Jan Morawski” jest „Zbrodnia w błękicie”. Akcja toczy się u schyłku XIX w. W tle walka z pruskim zaborcą, a na głównym planie motyw zbrodni, która wydaje się niemożliwa do rozwiązania. Wszystko osadzone podczas mroźnej zimy, która dodaje mrocznego uroku opowieści.
źródło: lubimyczytac.pl

Kolejny tytuły tego cyklu to:

  • „Abel i Kain”,
  • „Zobaczyć Sorrento i umrzeć”,
  • „Zbrodnia w szkarłacie”,
  • „Zgubna trucizna”.

2. Marcin Wroński to autor książek o tematyce kryminalnej, twórca cyklu o komisarzu Zygmuncie Maciejewskim.

źródło: lubimyczytać.pl

Jednym z ciekawszych tytułów w jego dorobku jest „Pogrom w przyszły wtorek”. Główny bohater wypuszczony z kazamatów (podziemi służących za ciężkie więzienie) zostaje poproszony przez ubeckiego śledczego o to, by pomógł powstrzymać antysemicką prowokację. W tle wojna i jej konsekwencje dotykające zwykłych mieszkańców Lublina.

3. „Serca szpiegów” Marka Romańskiego to nieco inna propozycja. Od poprzednich różni ją to, że została napisana nie w czasach współczesnych, ale niemal 100 lat temu. Fabuła rozgrywa się w latach 30. XX wieku w Niemczech. Po śmierci ojca młoda Szwedka wyrusza do Niemiec, aby tam zamieszkać u swego wuja, wysoko postawionego oficera. Okazuje się jednak, że na miejsce dociera inna osoba – agentka wywiadu, która ma za zadanie zdobyć informacje o pewnej ścisłej tajemnicy. Dla zaintrygowanych – druga część tej powieści kryminalnej to „Salwa o świcie”.

źródło: lubimyczytac.pl

Twórcom kryminałów retro należy się ogromny szacunek za zdobywanie wiedzy, research i przelewanie realiów przeszłości na papier. Zbliża się jesień, może warto zamienić wakacyjne romanse na kryminały z nutą historii w tle? Sprawdź, czy powyższe to książki dla kobiet, które warto przeczytać.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz