Tablica motywacyjna w domu

WLUSTRZE - tablica motywacyjna w domu

Tablica motywacyjna w domu to świetny sposób, aby wyćwiczyć się w konkretnym działaniu. Pozwala zmotywować siebie albo dziecko do wykonania ważnej pracy. I do rozwoju.

Tablica motywacyjna w domu stała się bardzo popularną pomocą naukową i zachętą do działania dla dorosłych i dla dzieci. Twoje życie staje się lepsze, tylko gdy Ty stajesz się lepszy, powiedział Brian Tracy. W myśl takiej zasady zachęcam do wykorzystania takiego narzędzia w swoim domu.

Tablica motywacyjna w domu – dla dziecka

Tablica motywacyjna w domu jest popularna szczególnie, jeśli chodzi o dzieci. Ten współczesny trend pozwala pozytywnie wpływać na uczenie dziecka pozytywnych zachowań. To dla niego duża motywacja do nauki. Część z Was powie: Mam w domu tablicę motywacyjną i jakoś nie widzę rezultatów. Może być i tak. Przyczyną jest używanie jej w zły sposób. O błędach za chwilę, na razie skupmy się na tym, jak powinna wyglądać taka tablica dla dziecka.

Tablica motywacyjna w domu może być np. tygodniowym spisem czynności, które chcemy dziecko nauczyć albo nad którymi trzeba popracować. Pionowo dni tygodnia, poziomo czynności. Jeśli dziecko jest w wieku szkolnym to przyda się też dopisywanie obowiązków np. przy odrabianiu lekcji.

Tablica to będzie spora motywacja do nauki np. higieny osobistej dla młodszego dziecka. Przykłady czynności:

  • Ubieram się,
  • Starannie myję ręce,
  • Myję zęby rano i wieczorem,
  • Kąpię się.

A dla starszaka:

  • Chętnie odrabiam zadania,
  • Ćwiczę nowe słówka z j. angielskiego,
  • Uczę się tabliczki mnożenia przez 15 minut dziennie,
  • Czytam dwie strony książki po obiedzie.

Przestrzeń pomiędzy linią poziomą i pionową to puste kwadraciki. W nich należy umieszczać tzw. oceny. Niech to będą serduszka, słoneczka i inne. Dziecko będzie chciało osiągać coraz lepsze wyniki. Kto by chciał dostać deszczową chmurkę zamiast uśmiechniętego słoneczka z promykami? Pamiętam, że takie rozwiązanie stosowali moi wychowawcy w nauczaniu początkowym. Chmurka była postrachem wszystkich dzieci.

Naprzeciw chmurki musi stanąć jakaś nagroda. I tu pojawia się temat niepoprawnego stosowania tablicy. Jeśli nagroda przesłoni dziecku prawdziwe zamierzenia tablicy, po jakimś czasie plan spali na panewce. Innymi słowy dziecko musi czuć, że wykonuje obowiązki dla swojego dobra. Cukierek czy kino ma być tylko wypadkową zamierzenia i wykonania.

Tablicę motywacyjną można kupić, ale można też wykonać samodzielnie. Ten drugi sposób jest o tyle lepszy, że dziecko czuje się zaangażowane. Jeśli siądziesz ze swoim dziecku na dywanie, przygotujecie karton i kolorowe mazaki, od razu spełnicie pierwsze założenie – zmotywujecie dziecko do działania. To trochę tak jak z listem do Mikołaja – najlepiej, aby dziecko samo go napisało. Jeśli maluch samodzielnie stworzy taką tablicę, jest większa szansa, że będzie ją wypełniało – bo nikt mu niczego nie narzuca.

Tablica motywacyjna w domu – dla Ciebie

Ty też możesz (ba! powinnaś!) zmotywować się bardziej do działań. Przecież motywacja do pracy, tak jak i do nauki w szkole, często jest sinusoidą.

tablica motywacyjna w domu - grafika wlustrze
Tablica motywacyjna w domu może ułatwić Ci rozwój

Oceniaj się sama. Ewentualnie niech oceniają Cię domownicy. Wystarczy plus i minus. Chyba że nie wyrosłaś z okresu dziecięcego, to i chmurki będą dobre. Załóż sobie na przykład, że będziesz wstawać codziennie 10 minut wcześniej. Że obiad na jutro zrobisz wieczorem. Że pranie nastawisz wieczorem, a rano je rozwiesisz. Wewnętrzna dyscyplina i silna wola sprawią, że po jakimś czasie będziesz lepszą wersją siebie.

Warto najpierw wyćwiczyć dyscyplinę w sobie, zanim zacznie się motywować do nauki swoje dziecko. Będzie to bardziej szczere, nie wydaje Ci się? Jeśli motywacja do pracy i do codziennych obowiązków Ci wzrośnie, dziecko to zauważy i też będzie bardziej zmotywowane.

Motywacja do pracy czy motywacja do nauki wzrośnie, jeśli zastosujesz odpowiednie narzędzia. Plus silna wola e efekt gwarantowany!


Karolina Mrozek | Autor wlustrze.pl

Karolina Mrozek
Polonistka, która nie ubiera spódnic po kostki, korektorka mająca świadomość własnych błędów. Kiedyś zaczynała dzień od kilku stron książki – dziś czyta, kiedy dziecko śpi.


Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. 5 lutego 2019

    […] naocznie uzmysłowić sobie, na co wydaje się za dużo. I ograniczyć to. Możecie się rodzinnie na bieżąco motywować i kontrolować. Wtedy silna wolna działa […]

Dodaj komentarz