Przesądy ślubne bardziej i mniej znane

Przesądy ślubne bardziej i mniej znane - WLUSTRZE - grafika tytułowa (30)
Przesądy ślubne bardziej i mniej znane | wlustrze.pl

Przesądy ślubne to pewne mądrości, w które wierzono przez lata. Dziś może i coraz mniej osób w nie wierzy, ale nadal tkwią one głęboko w naszej świadomości. Według wierzeń mają one zapewnić szczęśliwe życie. Ciekawe, czy włożenie pieniążka do buta panny młodej faktycznie zapewniło wszystkim nowożeńcom dostatnie życie.

Przesądy ślubne wiele osób traktuje poważnie. Ja nie, dlatego moim celem jest wywołanie uśmiechu na Waszej twarzy. Niektóre przesądy są bardziej, inne mniej znane. Wszystkie mają za zadanie zapewnienie szczęśliwego życia i ustrzeżenie przed niepowodzeniami w małżeństwie. Czy to się sprawdza? Chyba wszystkie wiemy. Przecież Małżeństwo bez konfliktów jest prawie tak samo nie do pomyślenia jak społeczeństwo bez kryzysów. Niemniej warto trochę się uśmiechnąć.

Przesądy ślubne przestrzegane do dziś

  1. Chyba najbardziej znana sprawa to to, że nie wolno zawierać ślubu w miesiącu bez literki „r” w nazwie. Dlaczego? Wersji jest sporo. Jedna głosi, że dzieci takiej pary będą seplenić. Inna, że małżeństwo się rozpadnie. To dość ciekawe, zważywszy na fakt, że lipiec „r” nie ma, a jest jednym z najpopularniejszych miesięcy weselnych.
  2. Życzenia dla młodej pary mówią o szczęściu, powodzeniu, miłości itd. Nic z tego, jeśli pan młody zobaczy przyszłą żonę w sukni ślubnej przed ślubem! Strzeżcie się tego, drogie panny młode. Badania dowodzą, że w większości przypadków zabobon się sprawdza 😉
  3. Coś białego, coś niebieskiego, coś nowego, coś starego coś pożyczonego – wszystkie takie rzeczy panna młoda powinna mieć przy sobie, bo inaczej… No właśnie. Po kolei. Najpierw okaże się, że ich miłość nie jest czysta, potem mąż ją zdradzi, później stracą źródło utrzymania, następnie odwróci się od nich rodzina, a w końcu zabraknie im do siebie życzliwości. Same dramaty, więc faktycznie warto pamiętać, żeby takie drobiazgi ze sobą zabrać.
  4. Oczywiście obrączek przed ślubem przymierzać nie wolno. Przecież ważniejsze jest zapewnienie sobie szczęścia w przyszłości niż sprawdzenie, czy rozmiar jest trafiony.
  5. Żaden gość weselny – zwłaszcza kobieta – nie powinien być ubrany na ślubie i weselu na biało. To źle wróży młodej żonie.
  6. Do buta panny młodej trzeba włożyć monetę albo banknot. Dostatek w małżeństwie gwarantowany. A jak dobrze wkładanie pieniążka do pantofelka wygląda na zdjęciach!

Te przesądy ślubne są przestrzegane do dziś. Skąd to wiem? Od znajomych. Wiele osób twierdzi, że w zabobony nie wierzy, ale dla zwyczaju warto się pobawić. No nie wiem. Albo się wierzy, albo nie.

Przesądy ślubne | wlustrze.pl

Przesądy ślubne mniej znane

Oprócz tych, którymi niektórzy posługują się do dziś, są też takie przesądy, które zadziwiają. Wszystkie wróżą niezdefiniowane nieszczęście, więc nie będę się rozpisywać przy każdym o dramatycznych skutkach. Oto niektóre z nich:

  1. Przed wyjściem do kościoła panna młoda nie powinna przeglądać się w lustrze.
  2. Bukiet ślubny nie powinien być złożony z róż, chyba że mają one obcięte kolce.
  3. Nie można zakładać obrączki ślubnej na środkowy palec.
  4. W sukni ślubnej trzeba zaszyć ziarenko cukru i okruszek chleba.
  5. Jeśli podczas ślubu upadnie obrączka, podnosi ją ksiądz, ewentualnie ministrant. W żadnym razie nie nowożeńcy.

Przesądy ślubne rozśmieszają, inne podtrzymują na duchu. Mnie uświadomiły, że byłabym już o krok od rozstania. Gdybym w nie wierzyła, oczywiście. Chyba lepiej wierzyć w to, że życzenia dla młodej pary mają moc sprawczą. Jakoś łatwiej rozpocząć nową drogę życia i doczekać wielu rocznic.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. 23 lutego 2019

    […] będą mówić, że przesądy ślubne to mit. Starsi będą ich przestrzegać dokładnie, żeby przypadkiem nie sprowadzić na nowych […]

Dodaj komentarz