Jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną – podejście racjonalne

Ubranie na rozmowę kwalifikacyjną to tylko dodatek do naszej osoby. Trzeba oczywiście zadbać o swoją prezencję, ale nie warto poświęcać temu byt wiele czasu. Strój najlepiej wybrać racjonalnie – o tym poniżej.

 

Jak stracić pracę przez strój, czyli kilka słów o niepotrzebnej panice

Rozmowa kwalifikacyjna kojarzy się z mnóstwem stereotypów, które wywołują strach przed ubraniem się czy przed nałożeniem makijażu. Jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną? Zewsząd słychać dobre rady w stylu: elegancko, ale nie za elegancko; skromnie, ale nie za skromnie. I dużo innych. Dajmy temu spokój. Idąc na rozmowę o pracę, ubierajmy się tak, jak to do nas pasuje, jednocześnie zachowując rozwagę i umiar. Przecież nie da się wejść w psychikę pracodawcy i przewidzieć, co toleruje i czego oczekuje.

Ponieważ w przypadku przewidywania przyszłości i czytania w myślach może pomóc jedynie wróżka – radzę skorzystać z bardziej sprawdzonych sposobów na to, jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną. Zapraszam do wprowadzenia w życie poniższych porad.

 

O czym świadczy strój na rozmowie kwalifikacyjnej?

O szacunku i profesjonalizmie – nawet jeśli starasz się o pracę na dziale produkcyjnym firmy żywnościowej czy w salonie kosmetycznym. W tej kwestii można chyba wrzucić wszystkich pracodawców do jednego worka – ze strony kandydata na pracownika oczekują profesjonalizmu. A to, że akurat zdarzy się pracodawcy płci żeńskiej odrzucić kandydatkę, bo ta ubrała się lepiej od niej samej – to już problem samej firmy. My nie mamy na to wpływu, więc nie próbujmy się usilnie dostosowywać.

 

Klasyka wygrywa

Spotkałam się z tym, że kobiety, ubierając się na rozmowę o pracę, zmywają z paznokci czerwony lakier, na usta nakładają co najwyżej przezroczysty błyszczyk, żeby nie wyróżniać się z tłumu. A przecież chodzi właśnie o to, żeby się wyróżnić! Jeśli na co dzień masz na paznokciach czerwony lakier, to nie zmywaj go specjalnie. A jeśli go nie masz, to też specjalnie go nie nakładaj. Bądź sobą – z nutką elegancji i dobrego stylu, ale nigdy ze sztucznym kombinezonem, tamującym racjonalne myślenie podczas rozmowy.

Najczęściej stosowaną zasadą przy wyborze ubrania na rozmowę kwalifikacyjną, jest zasada klasyki. Istnieją klasyczne zestawy, które rozwiązują problem, są zawsze mile widziane i nigdy nie będą strzałem w kolano – jasna bluzka, ciemna ołówkowa spódnica, buty na obcasie. Ale jeśli spódnica nie będzie ołówkowa, a na bluzce będą groszki, to nikt z rozmowy nas nie wyprosi. Dlaczego klasyka wygrywa, jeśli chodzi o strój na rozmowę kwalifikacyjną? Bo jest ponadczasowa i pasuje do każdej sytuacji. Nie stwarza też problemów samej kandydatce – zamiast zastanawiać się zbyt długo, jak się ubrać, lepiej pomyśleć o tym, co powiedzieć.

Zgodnie z zasadą klasyczności makijaż nie powinien być zbyt wyrazisty. Musi zwyczajnie pasować do stylizacji, a jeśli klasyczny jest ubiór, to makijaż musi go dopełniać. Podobnie z fryzurą.

 

Zobacz również: Make up na lato – nie daj się rozpłynąć

Problem z porami roku

Jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną latem? No cóż, tak żeby nie było za gorąco – to chyba logiczne. Dlatego jeśli z nieba leje się żar, to nie zakładaj czarnej ołówkowej spódnicy, bo ciało się zbuntuje i wyjdziesz szybciej niż weszłaś. A co w takim razie ze strojem na rozmowę kwalifikacyjną zimą? Czy kozaki pasują do eleganckiej bluzki i spódnicy? Nie dajmy się zwariować! Dlaczego miałyby nie pasować, skoro jest zima?

Rozmowa – to jest klucz do sukcesu i dzięki niej można dostać pracę albo jej nie dostać. Ubranie niech będzie racjonalnie wybranym dodatkiem i zwieńczeniem postawy kandydata – zarówno tej fizycznej, jak i mentalnej.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. 4 grudnia 2018

    […] Zobacz również: Jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną […]

Dodaj komentarz